wtorek, 19 czerwca 2018
czwartek, 10 maja 2018
niedziela, 18 lutego 2018
środa, 8 listopada 2017
piątek, 27 października 2017
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
Kolorowe lata Roberta i Józka Rozdział 25
Rozdział
XXV
Robert i zbiórka na
biednych.
W pracy Roberta zawsze można dokonać pożyczki lub
przelewu bankowego. Ale dziś stał się wyjątek. Jacek – kolega Roberta z pracy
zauważył że w Kobylnicy, Bolesławicach i biednej dzielnicy Słupska jest dużo biednych
rodzin, więc cała ekipa emBanku pójdzie do prezydenta Słupska – Macieja Kobylińskiego i zapyta czy to będzie możliwe.
– Całkiem niezły pomysł –
powiedziała Majka koleżanka Roberta z pracy która robi kredyty. – Wiecie co
mogę się zastanowić nad ulotkami zachęcającymi na oddanie 1% swojego podatku
–zastanawiał się Robert.-
- Myślę że tego projektu nie można przegapić.-stwierdził pan Dionizy- szef Roberta. Po pracy Robert myślał tylko o jednym: jak
zachęcić ludzi by oddali jeden procent własnego podatku dla biednych rodzin. Robert
poprosił o pomoc Józka, Alicję i Malwinę. – Hmm…Myślę, że
zgodę na wywieszenie ulotek i zrobienie
reklamy trzeba o zgodę poprosić prezydenta.
-stwierdził Józek
- No, czyli można już usiąść na dwóch krzesłach!
–powiedział zadowolony Robert. Następnego dnia Robert wraz z ekipą poszedł do
prezydenta Słupska. Gdy doszli do Urzędu miasta zapytali się urzędnika czy jest
prezydent – Prezydent jest w gabinecie –
odpowiedział urzędnik po czym weszli. Prezydent właśnie czekał na naszych
pracowników banku. – Witam was obywatele i pracownicy tego miasta. Czego
chcecie? –
-Chcemy pomagać biednym ludziom – powiedzieli chórem.
Prezydent zamarł. Robert pokazał zezwolenie a prezydent podpisał i od tego
momentu mbank dawał przykład jak warto pomagać biednym ludziom.
koniec
poniedziałek, 3 lipca 2017
Kolorowe lata Roberta i Józka rozdział 24
Rozdział 24
Po weselny zawrót
głowy.
Po wielkiej imprezie
poweselnej Robert, Józek, Malwina i Alicja spali twardo jak głazy. Nie dziwcie
się im, bo poszli spać o 4.00 nad ranem. Ale następnego dnia trzeba iść do
kościoła. Więc Robert, Malwina i Alicja(z wyjątkiem Józka)wstali, ubrali się i
poszli stroić lekkostrawne śniadanie. Na śniadanie były kanapki z serem białym
i kakałem. Po śniadaniu Robert poszedł do Józka który spał a była już
godz.16.00, a to bardzo zaniepokoiło Malwinę, zobaczył go jak kieruje się w
stronę łazienki. Józek popatrzył na Roberta i powiedział:-O nie! Wyy... –Józek
nie mógł dokończyć bo poleciał jak torpeda do łazienki i zwymiotował salwą
grzybków schabowego i innych smakołyków weselnych.
Dwa dni później….
Do Józka przyszedł doktor
Jerzy Cierski i powiedział : - Pacjent
przejadł się na koniec tłustymi potrawami, więc musi mieć przynajmniej przez 6
dni dietę jaką są : jarzynki gotowane i suchary.-Potem zbadał Józka po czym dał
receptę i poszedł do domu.-Józek, co się stało że krzyknąłeś…-Dlatego- przerwał
Alicji Józek- że zobaczyłem Józka jako pieczonego kurczaka.- Następnie się
wszyscy roześmiali. Józek wziął sobie do serca słowa tzw. doktora Tarki i
rozpoczą dietę od dnia dzisiejszego.
Koniec.
Subskrybuj:
Posty (Atom)